Uczniowie klas 4 i 6 wrócili właśnie z pełnego atrakcji wyjazdu do Farmy Kalina w Łasku. To zdecydowanie nie był zwykły odpoczynek — program był wypełniony zajęciami po brzegi, a nuda najwyraźniej nie dostała zaproszenia.
Najwięcej emocji wzbudził tor linowy z tyrolkami oraz szaleństwa na ogromnych dmuchańcach. Uczniowie, którzy woleli spokojniejsze aktywności, mogli sprawdzić swoją cierpliwość podczas wędkowania albo rozwinąć kreatywność na warsztatach ceramicznych i zajęciach z majsterkowania. Dużą frajdą okazało się również samodzielne przygotowanie pizzy, która — jak można się było spodziewać — zniknęła z talerzy w mgnieniu oka.
Wieczory także upływały aktywnie. Były mecze piłki nożnej i siatkówki, gra we flagi, taktyczne potyczki w „Mafię” oraz lekcje przetrwania dla odważnych. Najważniejsze jednak było to, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Uczniowie odkrywali nowe pasje, sprawdzali swoje możliwości, integrowali się i po prostu dobrze się bawili. Wrócili zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi — a to chyba najlepsza recenzja wycieczki.